Dzisiaj przepis na ulubione kotlety mojej rodziny, w których „przemycone” zostały bardzo zdrowe składniki warzywne. Nikt nie zauważy, że prawie 40% kotletów to warzywa. Są smaczne, łatwe do przygotowania i dietetyczne (gotowane a nie smażone).

Składniki:

na kotlety

600g mięsa mielonego wołowego (najlepiej BIO)
1 duża cebula lub 2 mniejsze
spory pęczek natki pietruszki (np. karbowanej) (musi wyjść około 2 szklanek liści natki) – można zastąpić jarmużem
2-4 ząbki czosnki
2-4 łyżki selera startego na tarce o drobnych oczkach (opcjonalnie)
przyprawy: 1/2 łyżeczki oregano, 1/2 łyżeczki kurkumy, 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne, 1/4 łyżeczki zmielonych ziaren kolendry, sól i pieprz (jeśli używamy) – przyprawy można dobrać w zależności od własnego smaku i potrzeb

na sos:

butelka pulpy pomidorowej – około 1 litra
1 średniej wielkości cebula
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki oregano
mały kawałek imbiru (startego na tarce o małych oczkach)
sól, pieprz
olej do smażenia (np. kokosowy)
Przegotowana woda (należy dolać, żeby przykryć całkowicie kulki mięsa)

Sposób wykonania:

Kotlety: W misce zmieszać mięso mielone, drobno pokrojoną natkę pietruszki, pokrojoną w małą kostkę cebulę i czosnek, ewentualnie seler. Wsypać przyprawy i wszystko razem ugnieść, tak, żeby przyprawy i warzywa były w miarę jednolicie rozłożone w mięsie. Formować kulki o średnicy 3-4 cm.
Na dużej patelni (np. WOK) lub w garnku (powinien mieć na tyle szerokie dno, żeby kotlety można było ułożyć na jednym poziomie) rozgrzać olej, dodać pokrojoną w kostkę cebulę i czosnek, podsmażyć na małym ogniu około 7-10 minut (żeby się zeszkliła). Wsypać przyprawy, smażyć przez chwilę (około 3 minuty). Wlać sos pomidorowy, wymieszać, przykryć i czekać aż się zagotuje.

Do gorącego (gotującego się) sosu wkładać delikatnie kulki mięsne (najlepiej jedna obok drugiej a nie warstwami). Przykryć sosem (można je delikatnie docisnąć na dno patelni lub łyżką zalewać od góry). Jeśli kotlety nie są przykryte, dolać gorącej wody i wymieszać delikatnie z sosem. Przykryć patelnię pokrywką i gotować na małym ogniu około 30 minut. Podawać ciepłe.


 

Przepis jest zainspirowany częściowo kuchnią mojej mamy (która robi 2 kg kotletów z kg mięsa) a częściowo przepisem z książki Leczenie Dietą – Wygraj z Candidą Marka Zaremby.