Wielu osobom jod kojarzy się głównie ze schorzeniami tarczycy. Niewiele osób wie, że ma on szczególny wpływ na funkcjonowanie naszego mózgu i rozwój mózgu dziecka [1]

Choroba, której przyczyną jest niedostateczna ilość jodu w diecie (lub niedoczynność tarczycy) nazywana jest popularnie „kretynizmem”. Jest to oczywiście skrajna sytuacja. Występowała częściej zanim zaczęto jodowanie soli. Jeśli mama ma niedoczynność tarczycy i jest w ciąży, jest ryzyko, że dziecko urodzi się już z wadliwie rozwiniętym układem nerwowym [5].

W badaniach na szczurach pokazano,  że niedostateczna ilość jodu w diecie ciężarnej matki jest bezpośrednio połączona z mniej sprawną pracą mózgu potomstwa [1]. Jednak zbyt duża ilość jodu w diecie jest również niewskazana. Według badań, jod może hamować produkcję niektórych białek w mózgu (dokładnie BDNF i NSP-A – dla wnikliwych) [2], co może prowadzić do niewielkich problemów funkcji poznawczych i myślenia. Jednak jest to efekt tymczasowy.

Jod jest niezbędny do produkcji trijodotyroiny (T3) oraz tyroksyny (T4) będących hormonami tarczycy. Niewystarczająca podaż jodu powoduje zmniejszenie syntezy tych hormonów przez tarczycę. Ma to ogromny wpływ na rozwój większości organów u dzieci, szczególnie mózgu. Badania pokazują, że niewystarczająca podaż jodu dzieciom skutkuje w nieodpowiedniej produkcji nowych neuronów a zatem i całego mózgu [3].

Jod ma także ogromne znaczenie w prewencji i leczeniu raka.

Badania statystyczne pokazują, że niedobory jodu nie powodują powstawania raka tarczycy, jednak mają wpływ na złośliwość oraz rozwój tego typu raka  [4].

Istnieje teoria, że niedobory jodu (lub jego nadmiar – co zdarza się raczej rzadko) mają wpływ na rozwój nie tylko raka tarczycy, ale także raka piersi i żołądka [6], [7]. Jest to tłumaczone tym, że te właśnie organy powstają z komórek, które aktywnie pobierają jod we wczesnej fazie rozwoju.

Dodatkowo jod pełni rolę przeciwutleniacza [8] oraz pomaga niszczyć komórki nowotworowe (badania dotyczyły raka prostaty, piersi, płuc i trzustki [9].

 

Z pewnością wiele osób zadaje sobie pytanie, czy warto przyjmować suplementy jodu. Jak zwykle w takiej sytuacji, nie ma jasnej odpowiedzi. I jak zwykle najlepiej najpierw sięgać po naturalne źródła jodu, takie jak ryby czy zboża. Warzywa takie jak jarmuż, kapusta, brukselka czy kalafior zjadane na surowo zaburzają wchłanianie jodu.

Moim zdaniem, stosowanie pasty z fluorem lub pływanie w basenie (woda z chlorem) to dwie sytuacje, w których powinniśmy zastanowić się nad dodatkowym przyjmowaniem jodu. Dlaczego? Jod, chlor i fluor mają podobną „budowę”. Znajdują się bardzo blisko siebie w układzie okresowym pierwiastków chemicznych. I jak to zwykle bywa w takiej sytuacji w mikroświecie białek i komórek, właśnie takie podobne pierwiastki lubią się nawzajem „wypierać” ze swojego miejsca. Oznacza to, że fluor może zająć miejsce jodu, ale nie może działać tak, jak jod. Czyli „zablokuje” system, w którym jod jest potrzebny. Jest to moje zdanie, które wynika z mojego doświadczenia w pracy biochemicznej. Nie szukałam odpowiedzi na to pytanie w badaniach naukowych. Jednak patrząc na badania nad fluorem, które opisywałam wcześniej, wszystko składa się w logiczną całość. Kolejnym czynnikiem jest wszechobecny brom. Ten pierwiastek także należy do grupy halogenków i może być czynnikiem wpływającym na słabsze przyswajanie jodu przez organizm.

 

Ewa Cendrowicz

 

  1. http://joe.endocrinology-journals.org/content/217/1/21.long
  2. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23043431
  3. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15107513
  4. https://thyroidresearchjournal.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13044-015-0020-8
  5. http://www.hormonalne.choroby.biz/Kretynizm
  6. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8428171
  7. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10936894
  8. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23607319
  9. https://www.selfhacked.com/blog/health-benefits-iodine-part-2-brain-cancer-radiation/

 

Informujemy, że informacje zawarte na naszej stronie nie mają na celu zastępowania porad medycznych. Wszystko, co tutaj opisujemy ma na celu jedynie przekazanie informacji i nie może zastąpić opinii specjalisty lub lekarza.