Nietolerancja glutenu to coraz powszechniejsza dolegliwość w dzisiejszym świecie. Na szczęście nie zawsze ma ona związek z celiakią, chorobą uwarunkowaną genetycznie. Jednak w obu chorobach wspólnym mianownikiem jest białko występujące w zbożach, a mianowicie gluten. Nietolerancja lub inaczej nadwrażliwość na gluten może mieć bardzo różne objawy, zaczynając od symptomów pochodzących z naszego układu pokarmowego, a kończąc na migrenach, chorobach autoimmunologicznych a nawet depresji [1]. Z kolei na celiakię chorują osoby, u których wykryto geny HLA-DQ2 i DQ8 [2]. Jednak nosicielami tych genów jest aż 33% społeczeństwa a tylko 2-5% populacji zachoruje na celiakię. Musi być więc jakiś inny czynnik, zależny od środowiska, który decyduje o zachorowalności [3].

W tym artykule omówimy jedynie badania nad celiakią. Niestety nadwrażliwość na gluten jest problemem bardzo słabo zbadanym. Wynika to z prostego faktu: nie można znaleźć jasnej odpowiedzi, dlaczego u niektórych osób występuje dana choroba i jakie są konkretne mierzalne objawy, które można wykorzystać w eksperymentach na szerszej grupie osób. W przypadku celiakii sytuacja jest bardziej jasna. W celiakii, przyczyna choroby zaczyna się w jelitach, gdzie enzymy rozkładają gluten na mniejsze cząsteczki (peptydy). W tym momencie układ odpornościowy zostaje nieprawidłowo pobudzony czego wynikiem jest uszkodzenie kosmków jelitowych i zmniejszone wchłanianie składników odżywczych [3].

Różnice w składzie flory jelitowej:

Naukowcy zbadali skład flory jelitowej osób zdrowych chorych na celiakię. Okazuje się, że osoby, u których ujawniła się choroba mają inny skład flory bakteryjnej, co ma ogromny wpływ na sposób trawienia glutenu. Stosunek bakterii patogennych do „dobrych” bakterii jest zupełnie inny. Co więcej, naukowcy wyizolowali konkretne szczepy bakteryjne, które są w stanie rozkładać gluten. U pacjentów chorych na celiakię znaleziono patogenny szczep Pseudomonas aeruginosa, natomiast u zdrowych osób bakterie trawiące gluten należały do rodzaju Lactobacillus. Całe badanie było bardzo ciekawe i myślę, że warto tu o nim napisać.

Bakterie, które wyizolowano zostały „nakarmione” glutenem. Zabrały się one więc za rozkładanie zestawu białek. Po rozkładzie białek pozostają peptydy i właśnie te peptydy, które otrzymano po rozkładzie glutenu przez P. aeruginosa i Lactobacillus zostały wykorzystane do wywołania reakcji immunologicznej u pacjentów chorych na celiakię. Wyniki były bardzo zaskakujące. Okazuje się, że peptydy powstałe z działań P. aeruginosa wywołały silną reakcję immunologiczną, podczas gdy peptydy powstałe z rozkładu przez Lactobacillus wywołały słabszą reakcję.

Jaki jest z tego wniosek? Może to nie sam gluten jest problemem, ale to na jakie kawałki zostaje on podzielony przez bakterie jelitowe. Czyli podstawową przyczyną celiakii może być dysbioza w składzie flory jelitowej. Ale uwaga! Naukowcy przyznają, że bakterie, które wyizolowali nie muszą być jedynymi, które trawią gluten, więc sytuacja może być bardziej skomplikowana [4].

Badania nad florą jelitową u osób chorych na celiakię:

W innych badaniach (prowadzonych na uniwersytecie w Kolumbii) pacjentów chorych na celiakię poddano badaniom klinicznym. W badaniach wykorzystano szczep bakteryjny Bifidobacterium infantis. Okazało się, że podanie tego szczepu pacjentom zmniejszyło symptomy choroby takie jak: zgaga, niestrawność i zatwardzenie (w porównaniu z grupą kontrolną, która otrzymywała placebo) [5].

Wnioski

Biorąc pod uwagę powyższe badania, osoby chore na celiakię i wykazujące symptomy nietolerancji glutenu powinny cofnąć się do swojej przeszłości i zebrać kilka informacji: jak były rodzone (naturalnie czy przez cięcie cesarskie), czy były karmione mlekiem modyfikowanym czy piersią, czy spożywały duże ilości antybiotyków, czy ich dieta była uboga w warzywa a bogata w żywność przetworzoną, zawierającą sporą ilość konserwantów, czy spożywały nadmierną ilość alkoholu. Wtedy znajdą z pewnością odpowiedź dotyczącą przyczyn choroby.

Według powyższych badań, probiotyki zawierające bakterie Lactobacillus powinny pomóc w pozbyciu się ostrej reakcji immunologicznej, a B. infantis w pozbyciu się nieprzyjemnych objawów nietolerancji glutenu. Należy jednak mieć na uwadze fakt, że kontynuowanie złej diety wpłynie negatywnie na efekty tych działań. Jeśli stosujemy probiotyki (bakterie) powinniśmy także zwiększyć ilość prebiotyków w diecie (czyli żywności, która „karmi” dobre bakterie). Do takich produktów należą cykoria, por, ziemniaki, etc.

Referencje:

  1. Wikipedia: 19.07.2017 https://en.wikipedia.org/wiki/Non-celiac_gluten_sensitivity
  2. GMFH http://www.gutmicrobiotaforhealth.com/en/bacteria-celiac-patients-influence-glutens-digestion-ability-provoke-immune-response/
  3. GMFH  http://www.gutmicrobiotaforhealth.com/en/can-gut-microbiota-influence-the-immune-responses-associated-with-celiac-disease/
  4. GMFH http://www.gutmicrobiotaforhealth.com/en/studying-gluten-reacts-bacteria-gut-helps-advance-treatments-celiac-disease/
  5. GMFH http://www.gutmicrobiotaforhealth.com/en/probiotics-as-adjuvant-therapy-in-coeliac-disease/

Ewa Cendrowicz

 

Disclaimer:

Informacje zawarte na stronie służą wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych i nie mogą zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Dlatego w przypadku jakichkolwiek dolegliwości czy chorób, zalecamy skontaktowanie się z lekarzem.